poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Lipcowe zużycia


Nadszedł czas na podsumowanie zużyć w lipcu. Wiadomo wakacje sprzyjają częstszemu korzystaniu z próbek. W tym miesiącu zużyłam ich dosyć sporo.  

Co do wyników rozdania to postaram się, żeby pojawiły się w środę a najpóźniej za tydzień :). A nagrody wyślę najpóźniej 19 sierpnia.


1. Avon Planet Spa – Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu: Bardzo dobrze oczyszcza pory oraz matuje cerę. Kiedy trzymałam ją na twarzy dłużej niż zalecane 5 minut to odczuwałam ściągnięcie skóry oraz delikatne pieczenie.
Kupię ponownie.

2. Ziaja Ulga – Peeling enzymatyczny: Nie radzi sobie ze suchymi skórkami. Trzymany dłużej niż 10 minut powoduje podrażnienie cery. (Recenzja
Nie kupię ponownie.

3. Beauty Face – Kalogenowe płatki pod oczy: Delikatne rozjaśnia cieni pod oczami oraz napina skórę. Bardzo ciekawi mnie, jaki byłby efekt po zastosowaniu pełnej kuracji, czyli zużyciu pięciu opakowań. Zastanawiam się jeszcze nad wyborem płatków pod oczy innej firmy. (Recenzja)
Może kupię.

4. Nivea – Klasyczny krem: Ten krem zna chyba każda z nas. Jest bardzo ciężki, ale świetnie nadaje się na spierzchnięte usta oraz na suche dłonie. Jednak muszę przyznać, że już mi się znudził.
Nie kupię ponownie.

5. Avon Clearskin – Żel głęboko oczyszczający pory z mikrodrobinkami: Dobrze oczyszcza twarz, ale nie wywołuje u mnie zachwytu. Nie polecam osobom z cerą wrażliwą, ponieważ powoduje straszne ściągnięcie skóry i trzeba od razu nałożyć krem na twarz. Mikrodrobinki nie są wcale takie małe, raczej są wielkości, jak przy zwykłych peelingach mechanicznych. Opakowanie nie jest zbyt wygodne, zakrętka zepsuła się po miesiącu.
Nie kupię ponownie.

6. Colfarm – Zioła w tabletkach (Pokrzywa i Bratek): Oba rodzaje ziół stosowałam w tym samym czasie. Zauważyłam wzmocnienie paznokci oraz po 2 tygodniach straszny wysyp „wrogów” na twarzy. Na początku niedoskonałości szybciej się goiły, ale po jakimś czasie efekt ten spowolnił i nie mogłam wytrzymać patrząc w lustro. Ogółem jest to dobry sposób na oczyszczenie krwi i cery, ale nie polecam przyjmować tych tabletek podczas przewlekłego przeziębienia, ponieważ wysyp może być naprawdę obfity.
Może kupię ponownie.

7. Bioderma – Cream Anti-Redness: Krem jest całkiem wydajny, jednak mam wrażenie, że zapycha pory. Do tego jego zapach jest niezbyt przyjemny.
Nie kupię.

8. Love Me Green – Organiczny krem na dzień/na noc: Kremy pięknie pachną i świetnie odżywiają cerę. Jednak nie nadają się na lato. Osoby mające skłonność do uczuleń powinny przed zakupem dokładnie sprawdzić skład produktów tej firmy. Kremy bardzo mnie zaciekawiły, ale ich cena jest za wysoka.
Nie kupię.

9. Flos-Lek – Krem Arnikowy SPF 15: Krem dobrze sprawdza się podczas lata oraz koi cerę płytko unaczynioną. Dodatkową zaletą jest filtr UV. Mimo, że jest niski to dobrze się sprawdzi, kiedy nie wychodzi się na pełne słońce. Od pewnego czasu szukałam kremu na dzień nadającego się do cery płytko unaczynionej i wydaje mi się, że on będzie ciekawą i tanią alternatywą dla innych kremów.
Kupię.

10. Green People – Anti-Ageing 24-Hour Cream: Posiada piękny skład, jest delikatny oraz bezzapachowy. Jednak jego cena jest zbyt wysoka.
Nie kupię.

11. Yves Rocher – Ultra mat: Efekt matujący jest bardzo krótkotrwały, później cera błyszczy się nawet bardziej niż zwykle.
Nie kupię.


12. L’occitane – Voluminzing Conditioner: Nadaje włosom objętości, ale przy dłuższych włosach nie unosi ich za bardzo przy nasadzie. Zapach jest świeży, cytrusowy i utrzymuje się kilka dni na włosach. Jest to pierwszy produkt do włosów, który sprawia że moje włosy tak długo pachną, ale jego cena jest skandalicznie wysoka.
Nie kupię.

13. Biosilk – Jedwab w płynie: Pięknie pachnie oraz wygładza włosy. Jego zbyt duża ilość może przyspieszyć przetłuszczanie się włosów. Używałam go do zabezpieczania końcówek, ale tutaj się nie sprawdza, ponieważ je wysusza.
Nie kupię ponownie.

14. Pantene Pro-V – Serum Wzmacniające: U mnie doskonale sprawdza się, jako środek ułatwiający rozczesywanie włosów. Nie obciąża włosów w znaczy sposób. Serum jest bardzo wydaje i posiada wygodne opakowanie. Bardzo je lubię, więc jakiś czas temu kupiłam kolejne opakowanie.
Kupię ponownie.

15. Green People – Moisturising Shower Gel: Posiada dobry skład i piękny zapach. Bardzo przyjemnie myje i orzeźwia, jednak jego cena jest zbyt wysoka jak na tego typu produkt.
Nie kupię.

16. Radox – Relaksujący żel pod prysznic: Pięknie pachnie i dobrze myje, jednak wg mnie nie było to wielce „relaksujące doznanie dla ciała i zmysłów”. Nie zauważyłam wysuszenia skóry, ani jej nawilżenia. Opakowanie jest bardzo wygodne, ponieważ zamkniecie jest na dole oraz wyposażone jest w korek „niekapek”.
Może kupię ponownie.

17. Eveline Slim Extreme 4D – Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające: Posiada efekt chłodzący, który jednak po miesiącu zanika. Serum dobrze rozprowadza się po skórze. Produkt przyspiesza efekty, jakie uzyskuje się podczas ćwiczenia i dobrze ujędrnia skórę. Jednak wg mnie nie wyszczupla on w takim stopniu, jak obiecuje producent. Opakowanie starcza na 3 tygodnie podczas używania go dwa razy dziennie.
Może kupię ponownie.

18. Farmaprotect – Aktywny żel do nóg zmęczonych i obolałych o działaniu kojącym i odświeżającym: Bardzo polubiłam ten żel, ponieważ posiada prosty skład oraz w 100% spełnia obietnice producenta. Chłodzący efekt koi oraz odświeża nogi. Podczas upałów zauważyłam drobne popękane żyłki przy kolanach, zaczęłam używać tego żelu dwa razy na dzień i niektóre żyłki zniknęły, a inne stały się mniej widoczne. Problem jest tylko z dostępnością tego żelu w mniejszych miastach.
Kupię ponownie.

19. Nivea Invisible for Black & White – Anti-perspirant bez białych śladów, przeciw żółtym plamom: Na początku neutralizował brzydki zapach potu, jednak po dłuższym czasie moja skóra się przyzwyczaiła do niego. Niestety u mnie powoduje plamy na białych oraz czarnych ubraniach.
Nie kupię ponownie.

20. Specjalista Biała Perła – Stomatologiczna pasta wybielająca: Dobrze oczyszcza zęby, jednak nie wybiela ich w znacznym stopniu. Do tego nie odświeża jamy ustnej. Może się sprawdzić po przeprowadzeniu intensywnego wybielenia, jako środek utrzymujący efekt. (Recenzja)
Może kupię ponownie.

21. Lady – Zmywacz do paznokci: Jest to zwykły tani zmywacz z marketu. Śmierdzi tak, że w cały mieszkaniu było czuć jak zmywałam lakier z paznokci. Podejrzewam, że to właśnie ten produkt spowodował pękanie moich paznokci.
Nie kupię ponownie.

22. Lovely Crystal Strenght – Supertrwały lakier o wysokim połysku: Jego trwałość jest raczej średnia, ale pozostawia piękny połysk. Pojemność lakieru jest duża, jednak ja wole lakiery w mniejszych pojemnościach. Po pewnym czasie lakier zrobił się zbyt rzadki i zaczął barwić mi paznokieć oraz skórki. Może to mieć związek z tym, że lakier jest już dosyć stary.
Nie kupię ponownie.

23. Love Me Green – Organiczny rewitalizujący krem do rąk: Posiada piękny zapach oraz przyjemną konsystencje. Jego skład jest po prostu bajeczny, jednak cena jest dosyć wysoka.
Nie kupię.

24. Escada – Cherry in the Air: Perfum pięknie pachnie, ale jego trwałość nie jest zadowalająca.
Nie kupię.

Miałyście któryś z tych produktów :)? Jeśli tak, to jak się sprawdziły u Was ;)?

44 komentarze:

  1. gratuluję Ci dużego zużycia, dobrze Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo pokrzywa, ja staram się pić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, niezła drużyna zużycia ;)
    Mam peeling enzymatyczny Ziaja, niestety u mnie też się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam maseczkę z Avonu i jest całkiem dobra :) bardzo dużo tych zużyć u Ciebie, ja mam mniej;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również piję pokrzywę ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokaźne denko! Co do antyperspirantu Nivea- podzielam zdanie, u mnie też się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo duże denko :) gratuluje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio się rozglądałam za tym Eveline Slim Extreme 4D ale miałam mało czasu, przy następnej okazji chyba go kupie, choćby za sam efekt chłodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem sporo zużyć w tym miesiącu! :) Lubię sera wyszczuplające Eveline bo fajnie ujędrniają, pokrzywę piję, a krem Nivea jeszcze mi się nie znudził :P Reszty nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spore zużycie :) Też właśnie kończe ten żel do twarzy z Avonu, ale również nie przypadł mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam avonowe maseczki;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam, że Biała Perła jest lepsza, ale jak tak, to nie będę jej kupować.
    Spore denko, gratulacje;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam żel Radox, ale inny zapach i jestem zadowolona. Zaciekawiły mnie zioła w tabletkach zwłaszcza pokrzywa, piję ekspresową i jest to uciążliwe, chętnie zmienię na tabletki.

    OdpowiedzUsuń
  14. też miałam tę próbkę escady, trwałość żadna ;p ja biosilk używam ale raz na jakiś czas, daje mi fajny efekt ale wiem, że przy częstszym stosowani przesuszył mi włosy, co do kremu z nivea ja go nie lubie, mnie zapycha, choc czas jak Ty używałam go na suche usta, natomiast moja mama jest od niego uzależniona, mówi, że inny krem jej nie nawilża;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nivea zapycha dlatego nawet nie kładę jej już na twarz ;). Trzeba przyznać, że ten krem intensywnie nawilża i natłuszcza :).

      Usuń
  15. Fajne denko :) Maseczka z Avon Planeta Spa, też miała i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ŁAdne denko ;) Czy to serum jakoś odżywia włosy? wygładza? będzie recenzja? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że za jakiś miesiąc powinnam napisać recenzje o nim :). Co do odżywiania to nie wiem, ale to sprawdzę dokładniej jak będę używała regularnie drugiego opakowania :). Trochę wygładza włosy i dzięki temu lepiej się je rozczesuje.

      Usuń
  17. Zaskoczyłaś mnie opinią o Nivea Invisible for Black & White! Używam od daaaawna, ta kulka nigdy mnie nie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW, pokaźne denko :)

    Miałam Planet SPA, Clearskin, Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezłe zużycua :) Jednak widze że większości rzeczy nie kupisz ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  20. gratuluję zużyć, znam 16,17 i 22:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo rzeczy zuzylas, tylko zazdroscic

    OdpowiedzUsuń
  22. sporo tego ja miałam tylko maseczkę avon ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Zacne denko - konkretne zużycia :)
    Miałam jedynie tą maseczkę z Avonu i Biosilk :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam peeling enzymatyczny z ziaji,ale czeka jeszcze w zapasach,nie otwarty,mam inny z ziaji I sprawdza sie calkiem fajnie,chociaz wole maseczki I glinki,po nich widze efekty :) x x x

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo duże i ciekawe denko :) wiele z tych kosmetyków widzę pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dużo tego ;)

    http://kraina-kosmetykow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dużo produktów ! Podziwiam za taką dokładność i skrupulatność jeśli chodzi o zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wow! ile rzeczy :) chyba nie miałam żadnego z tych produktów poza płatkami kolagenowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niezłe denko. Całkiem tego sporo. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo mamusiu, ile tego wszystkiego! ;o a to ja myślałam, że miałam dużo ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. ja też nie przepadam za peelingiem ulga :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Serię arnikową również bardzo polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mega zużycia ;D Chyba nigdy nie uda mi się osiągnąć takiej liczby :) Za żelami z Radox nie przepadam, a jedwab Biosilk też odstawiłam już po pierwszym użyciu. Jeśli chodzi o Nivea do czarnych i białych ubrań to jak dla mnie dezodorant to nr1 i naprawdę działa. No i oczywiście uwielbiam maseczki z Planet Spa ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. wow
    spore to denko

    miałam 1, 4, 5, 13, 19

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakie duże denko :D Mam obecnie ten żel z Radoxa :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiedzi
    1. Nie zdążyłam przed wyjazdem sprawdzić poprawności zgłoszeń stąd opóźnienie. Mam nadzieje, że uda mi się sprawdzić je dzisiaj i wylosować zwycięzców.

      Usuń
  37. na moja cere Bratek super działa, brałam go przez kilka miesięcy i nie mialam problemu z pryszczami, teraz odstawiłam je (i czasem nieprzyjacoele znowu sie pojawiaja):D

    OdpowiedzUsuń
  38. Obfite denko :)

    Mam wrażenie, że wszystkie dezodoranty/antyperspiranty, które mają nie zostawiać plam na ubraniach, zostawiają je ze zdwojoną siłą - dlatego omijam takie szerokim łukiem :P

    OdpowiedzUsuń